Wczoraj to dla mnie historia.
Najważniejsze jest tu i teraz, i Ty.
Mimo to, każdy dzień jest moją prywatną walką z przeszłością.
Są chwilę, gdy chciałabym wszystko zapomnieć,
ale nie potrafię...
Moja pamięć sama podsuwa mi wspomnienia moich błędów.
Dziś stoję na rozdrożu.
Niby wszystko jest w porządku, ale tak na prawdę nie wiem, jak żyć...
Stąpam zbyt wolno albo znów biegnę za szybko.
Tracę cenne chwile, trwonię czas...
Może dlatego, że nie mam celu?
Chciałabym zwolnić tempo.
Wszystko przemyśleć.
Odnaleźć siebie w sobie...
Pokochać na poważnie, nie dla zabawy.
Chciałabym jakiejś stabilizacji.
Fundamentu, który pozwoliłby mi powoli uporządkować swoje życie.
Potrzebuję, łaknę, pragnę... Zrozumienia.
Mam dosyć ludzkiej nienawiści i niepewności.
Mam dosyć niedomówień.
Potrafię pięknie żyć, potrafię docenić to, co mam... Ale w tym wszystkim brakuje mi chyba jednego: Miłości.
Z jednej strony kocham ludzi, zwierzęta, przyrodę, codzienność... Z drugiej jednak boję się, że tak naprawdę to jest miłość zbyt łatwa, zbyt płytka... To nie jest ten 'fundament', o którym marzę.
Wciąż się zastanawiam, czy marzę o mężczyźnie, czy tylko o prawdziwym przyjacielu?
Nic już nie wiem...
Nadal ślepo pędzę przed siebie i chociaż spotykam tylu dobrych ludzi, to moje serce nie znajduje tego, co jest mu potrzebne...
Czy kiedykolwiek to znajdzie?
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Po kilku dniach bezustannych rozmyślań postanowiłam wziąć się w garść
i poradzić sobie z własną niemocą...
Opętanie: Czułe, słodkie zakochanie,
a jednocześnie paraliżujący strach!
Jak zwykle dramat!
Trzeba oddychać: wciągać powietrze przez nos, głęboko do płuc i wypuszczać ustami,
tak zawsze sobie powtarzałam...
To miało wystarczyć.
A teraz łudzę się, że jest inaczej...
Że mogłabym żyć jak dotychczas
i jednocześnie żyć dla kogoś...
Ale dla kogo...?
Śnię na jawie o niemożliwym,
kompletnie nieetycznym romansie...
Bo taka miłość nie powinna mieć miejsca.
Nie chcę rzucać się w wir uczuć.
Boję się zranić, a może bardziej to ja
boję się zostać zraniona?! I to przez kogoś,
kto dotychczas wydawał mi się słodkim chłopakiem,
który nie dorasta do pięt moim poprzednim partnerom...
Miłość jest kompletnie ślepa, a moja metryka pokazuje mi, jak bardzo ten związek mógłby być pokręcony.
My little drama...
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Gdyby...
poniedziałek, 16.listopada.2009, 22:29
Gdyby jutra miało nie być...
Ale jutro będzie i będzie też pojutrze.
Modlę się tylko o siłę...
Cóż mi po optymizmie,
który mnie przepełnia?!
Skoro to jest wredny prowokator...
To przez niego zbaczam z dróg
i podążam ścieżkami,
którymi jest mi wygodniej.
A ja chcę piąć się do góry
tymi trudnymi drogami.
Wiem, że potrafię...
Potrzebuję tylko trochę przestrzeni,
odrobinkę zrozumienia.
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Nagle ból rozrywa moją głowę
i wiem już, że tonę...
Tonę we własnych łzach.
Nie wiem, czy są to łzy bezradności,
czy może bardziej lęku.
Wiem tylko, że wszystko idzie nie tak.
Że nie jestem tym kim chciałabym być,
bo ktoś tak perfidnie podcina mi skrzydła.
Staram się unosić i trwać
zgodnie ze swoim sumieniem,
ale to nie wystarcza,
bo On zawsze wszystko zepsuje.
Chciałabym zniknąć...
Zniknąć tak już na zawsze mimo,
że tak bardzo kocham to życie.
Chciałabym móc oddychać pełną piersią,
ale jestem więźniem we własnym domu.
Czemu? Bo nie jestem idealna?
Nikt nie jest,
więc dlaczego wymaga się tego ode mnie?
Marzę żeby stać się sobą...
Odkryć to, co kryje moja dusza,
ale nie mogę, bo wciąż ten sam ból
przeszywa moją głowę...
Jestem kłębkiem nerwów,
który dąży do samounicestwienia!
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Ulga...
czwartek, 9.kwietnia.2009, 16:12
Po długiej nieobecności postanowiłam zajrzeć na mojego bloga...
A tu wielkie zmiany...
Nie mogłam dostać się na swoje konto.
Na blogu zniknęły notki z dwóch ostatnich lat...
Na szczęście już wszystko jest okej...
Odnalazłam się :)
Liczę na to, że moje barwne życie pozwoli
mi jeszcze na znalezienie choć odrobinki czasu
i weny, dzięki którym przeleję w słowach
mnóstwo uczuć i przygód,
jakie spotykają mnie teraz każdego dnia.
Mimo wszystko te notki to pewna historia...
Teraz to już zamknięte etapy,
ale żal byłoby je stracić :)
A przyszłość?
Przyszłość zaskakuje...
I czeka na mnie,
żebym mogła dalej poznawać życie...
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Mój własny mały światek tak nieodporny na ataki z zewnątrz...
Pozbawiona ciszy tonę we własnej wyobraźni.
Uciekam gdzieś poza rzeczywistość.
Dryfuję po morzach i oceanach.
Patrzę w słońce.
Ogrania mnie feria nieznanych dotąd barw.
Widzę lepszy świat.
Piękno rozkwita tu na każdym kroku,
a ludzie akceptują mnie taką,
jaka jestem...
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Sobota wieczór...
Tak się kończy i zaczyna ta krótkiej miłostki historia.
Nie wiem nawet gdzie jesteś...
Daleko czy gdzieś tuż obok?...
Nie ma to znaczenia.
Dla moich pragnień odległość się nie liczy.
Nie byłeś mi nawet bliski,
a tak za Tobą tęsknię...
W myślach wciąż przywołuję Twój uśmiech...
Chciałabym poczuć Twój zapach.
Twój dotyk byłby mi teraz zbawieniem...
Wciąż tęsknię...
Wciąż Cię nie ma.
Czy będzie mi dane jeszcze kiedyś Cię ujrzeć?
Tak się kończy historia tego zauroczenia?
Czy może Bóg pozwoli mi je spełnić...???
...
Shell Boy ;)
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Kocham życie, ale pragnę zapomnienia...
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Jeszcze tutaj jestem.
Może teraz wracam...
Będę.
malgosinka
Nastrój:
tagi:
W chorym życia momencie,
kręcę się niczym w kołowrotku.
Moje nadzieje, moje marzenia.
Wszystko niewarte mych łez...
A jednak płaczę.
Znów spadam w dół...
Wieczność bez dna.
Nie mam się od czego odbić.
Spadam...
Coraz szybciej i szybciej.
Chwile ujęte w obrazy
wirują w mojej głowie...
Nie da się tego zatrzymać.
Nie da się wysiąść.
Coraz szybciej i szybciej...
A nic się nie zmienia.
Ta prędkość nie pomaga.
Boli równie mocno, jak zawsze.
malgosinka
Nastrój:
tagi:
...
sobota, 21.czerwca.2008, 14:14
Chciałabym umrzeć z miłości...
Chcę umrzeć z miłości.
Umieram z miłości.
Czy przetrwam?
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Ból...
sobota, 3.maja.2008, 00:10
Nadal czuję się, jak porzucona kobieta...
Odliczam dni i godziny od chwili, gdy zobaczyłam,
jak odchodzisz,
jak zwiększa się dystans pomiędzy naszymi ciałami.
Jak bezpowrotnie ginie bliskość,
którą na próżno starałam się zbudować.
Każdą noc od tamtego czasu burzy to samo uczucie.
Rozdziera mnie w środku wewnętrzny ból pustki
i beznadziejności.
Pragnę spokoju...
Ile jeszcze łez musi upłynąć by zapomnieć?
Ile myśli, by wreszcie wyrzucić Cię z pamięci?
Czy jest to w ogóle możliwe?
Chyba nie...
Bo choć rozum podpowiada,
bym znalazła nowy cel w życiu,
serce wciąż wyrywa się do Ciebie...
Nadzieja zawsze umiera ostatnia.
...
"Yesterday, love was such an easy game to play.
Now I need a place to hide away.
Oh, I believe in yesterday, mmm..."
malgosinka
Nastrój:
tagi:
Są chwile, gdy nie chcę być sobą...
Gdy grunt pod nogami obsuwa się tak szybko,
że nie mam już szans by ostatkiem sił chwycić Cię za rękę
i zatrzymać przy sobie...
Dziś właśnie tak było.
Zawsze będziesz dla mnie kimś więcej niż przyjacielem...
Ale teraz wiem, że miałeś rację.
Wszystko, co się między nami zdarzyło,
działo się zbyt szybko...
Jeden krok w tył, dwa kroki do przodu.
Teraz wiem, że zawsze będziesz blisko...
Że zawsze będziesz dla mnie kimś ważnym.
Nawet, jeżeli nigdy nie obdarzysz mnie miłością,
to uczucie, które nas łączy na zawsze będzie tkwiło w mojej pamięci.
Dla T. od Jego wiecznej Krejzolki ;)
Bądź szczęśliwy, bo zasługujesz na to, jak nikt inny ;***
malgosinka
Nastrój:
tagi:
...
czwartek, 21.lutego.2008, 12:46
"Na pierwszy rzut oka wszystko nas różni, ale wewnątrz jesteśmy właściwie tacy sami: pozornie prości, a tak naprawdę nie do rozgryzienia."
J. Picoult "Bez mojej zgody"
malgosinka
Nastrój:
tagi:
...
wtorek, 6.listopada.2007, 06:36
Życie jest niedokończonym obrazem...
Muszę go namalować sama.
malgosinka
Nastrój:
tagi: